Strona gwna

Aktualnoci

Pan Yapa

Koncerty

Ksiga Goci

Fotosy

Pyty

Video

Film

Kontakt

PIKNIKI!!!

Prowadzę coraz więcej imprez. Takie kilkugodzinne spotkanie z publicznością to fantastyczna przygoda. Czasem zaczynam od zabawy z dziećmi, a kończę późnym wieczorem z gwiazdami polskiej estrady. Tym razem z moim przyjacielem Grzegorzem Markowskim.

Na piknik Lotosu do Sopotu jechałem przez całą noc z Chorzowa. Była cudowna atmosfera i niezapomniana babcia Bronia z programu TV „Mam talent”

Na piknikach z PKP Cargo, spędziłem cztery weekendy. Przejechałem kilka tysięcy kilometrów przedzierając się przez korki i przebudowy dróg. Marzyłem o czystym i wygodnym pociągu. Nawet trochę opóźnionym…

2012 rok zapowiada się też piknikowo…

 

RUSZAMY W TRASĘ Z

NAJLEPSZĄ MUZYKĄ POD SŁOŃCEM !!!

Taka publicznośc unosi mnie w "Kosmos"...

(zdjęcia RMF FM)

*

RMF FM 2011 PIERWSZY KONCERT !!!

Czekam na pierwszy koncert w Ustroniu Morskim. Na scenie mój przyjaciel Marek Rusinek. Zapowiada się wesoła i piękna trasa…

***

MUZYKA NAJLEPSZA POD SŁOŃCEM 2011 z RMF FM

Ruszam w trasę z RMF FM. Zapowiadają się fantastyczne koncerty. Spotkam po kilku latach wielu wspaniałych ludzi i znakomitych artystów. Przez całe lato zapowiada się cudowna zabawa i wielki muzyczny show. Oto miasta gdzie możecie się ze mną spotkać.


25.06 – Ustronie Morskie
02.07 – Szczecinek
09.07 – Gliwice
16.07 – Krynica Morska
23.07 – Grudziądz
30.07 – Krosno
06.08 – Kołobrzeg
13.08 – Zakopane
20.08 – Elbląg
27.08 – Częstochowa


Przychodźcie i bawcie się z nami. Masa konkursów i wspaniałych nagród. Dożo słońca i dobrej muzyki. No to… Tradycyjna: Witka! Wteczka!!

***

ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA i NOWY ROK 2011…

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, rozpoczynam wędrówkę ze św. Mikołajem. Tym razem spotkaliśmy się z dziećmi w KATOWICKIM SPODKU…

***

Jedziemy dalej. Przed nami koncerty nad morzem i na Mazurach. Jest bardzo gorąco, upalnie i huraganowo. Spotykam coraz więcej przyjaciół…

Kararet Młodych Panów…

Andrzej Krzywy…

Maciek Miecznikowski…

Kabaret Skeczów Męczących…

A może tak…?

Chyba jednak nie… Wolimy z moją żoną ZU jechać dalej Land Roverem!

Kończy się trasa Larta z Rdiem… Pięknie i smutno!!!

Do zobaczenia za rok…

***

POŁOWA TRASY „LATA Z RADIEM  25 LIPCA 2010”

Kończę swój program, kiedy na scenie niespodziewanie pojawiają się Roman Czejarek i Zygmunt Chajzer. Składają mi życzenia  i wręczają prezent imieninowy – tabliczkę do mojego Land Rovera: PREZES KRZYSIEK. To są najpiękniejsze chwile w trasie koncertowej „Lata z radiem”… No i publiczność, która śpiewa mi „Sto lat…”. Dzięki!

***

PIERWSZY KONCERT „LATA Z RADIEM 2010”

Po kilku latach wracam na trasę :Lata z Radiem”. To dla mnie wzruszający moment.

Czekam na pierwszy wywiad przed koncertem „Lata z radiem”.

Uzgadniamy ze Sławką Bińczycką o czym chcemy pogadać.

Spotykam strych przjaciół… Wandę, która spiewała piosenkę tytułową w moim serialu „7 życzeń”.

Jacka Stachurskiego, który jak ja uwielbia terenowe samochody…

Kucharzy: Roberta Sowę, Krzysia Baranowskiego, Konrada i Grzesia…

Olka Klepacza…

To nasze garderoby. Zaraz zaczyna się koncert, czas się przebierać.

Koncert !

***

LATO Z RADIEM 2010

Ruszam na trasę koncertową „Lata z Radiem”. Po dotkliwych doświadczeniach z ostatnich powodzi postanowiłem jechać „Land Roverem”. Mam nadzieję, że niezwykłe umiejętności tego samochodu w trudnym terenie, tym razem nie przydadzą się i czeka nas piękna i słoneczna trasa. Będę jeździł w Lecie z radiem przez całe wakacje. Będziemy w górach, nad morzem i na Mazurach. Przychodźcie! Będzie fantastycznie…Program trasy znajdziecie pod klawiszem „KONCERTY”.

Sezon estradowy 2009!
Sezon estradowy 2009 ruszył bardzo ostro. Liczne majówki, dni miast i pikniki dla firm, wypełniły mi prawie wszystkie weekendy. Teraz rozpoczęły się koncerty nad morzem i w górach. Można mnie spotkać w wielu wakacyjnych miejscowościach. Trochę to meczące, ale i bardzo miłe. Lubię rozmawiać ze spotykanymi na trasie ludźmi, co bardzo złości moją żonę, ale taki to już los „gaduły”.. Wielkie dzięki za gościnność. To bardzo wzruszające, kiedy w garderobie czekają kanapki, a organizator zaprasza na obiad. Takie miłe gesty bardzo zbliżają… DZIĘKI!

Ostatnio prowadzę sporo imprez. Niektóre wspominam ze szczególnym sentymentem. Na tej okrzyknięto nas z Irkiem Bielnikiem, pierwszymi „ciachami” czwartej Rzeczpospolitej!!!

Byliśmy wzruszeni!!!

Z Majką i z Irkiem walczyliśmy z padającym deszczem. Udało się!!!

Wspólne granie i tańce afrykańskie z Ricky Lionem były dla mnie i dla publiczności fantastyczną przygodą…

***

100 URODZINY ANI Z ZIELONEGO WZGÓRZA

19 czerwca 2008r. w Parku Jordana w Krakowie odbyła się niezwykła impreza. Wydawnictwo Literackie postanowiło uczcić setną rocznicę ukazania się w Kanadzie książki Lucy Maud Montgomery „ Ania z Zielonego Wzgórza”. Miałem zaszczyt poprowadzić tę imprezę. Było fantastycznie. Kilka tysięcy gimnazjalistów z Krakowa postanowiło uczcić ten jubileusz pobiciem rekordu Świata w wypiciu soku marchewkowego.  / przypominam , że Ania z okazji koloru swoich włosów została nazwana przez kolegę Marchewką / Było hucznie,  muzycznie i uroczyście. Rekord padł. Wypito ponad trzy tysiące butelek soku.  Magiczny Kraków jak zwykle nie zawiódł. Wszyscy bawili się doskonale uczestnicząc w licznych konkursach. Rekordzistka przeczytała „Anię” szesnaście razy. Łza się w oku kręciła patrząc na tych młodych czytających książki ludzi.

Rozpoczynam imprezę.

Zbliża się punkt kulminacyjny.  Młodzież wita ambasador Kanady Pan David Parton.

Butelki z sokiem wędrują w górę.

Na scenę wchodzi Pani Vera Michalski. Właścicielka Wydawnictwa Literackiego w Krakowie i wielu wydawnictw w Europie. Wielki wydawca książek. Cudowna i mistyczna osoba. Pijemy sok marchewkowy.

Żegnamy się i dziękujemy sobie za niezwykłe spotkanie.

WAKACJE 2007 !!!

Wszystko gotowe. Za chwilę ochrona wpuści publiczność i zacznie się koncert „PRZEBOJOWE LATO 2007”

Pojawiam się na scenie. W tym roku z nowym programem „ PAN YAPA – PIRACKI SHOW”.

Rozpoczynamy zabawę i liczne konkursy z piosenkami. Towarzyszy mi w tym roku mój przyjaciel „Papug Rege”.

Do zabawy przyłącza się Zygmunt Chajzer i mój nieodłączny towarzysz „Różowa Pantera”.

Pożegnanie i jedziemy do następnego miasta...

***




LATO 2006
Przez całe lato wiele się działo, ale dopiero teraz, kiedy już jesień za oknem, więcej mam czasu i mogę trochę powspominać. Była to już druga fantastyczna trasa tygodnika "NAJ" radia RMF i TV POLSAT - "KONCERTOWE LATO 2006".
Pamiętacie te upały...

fot: interia.pl


JESIEŃ W CENTRACH HANDLOWYCH
Centra handlowe coraz częściej zapraszają artystów. Organizacja koncertów jest w większości bardzo profesjonalna. Centra dbają o promocję i organizację.
Dla artystów jest to znakomita okazja do kameralnych spotkań z publicznością. Miałem okazje wystąpić w kilku największych tego typu obiektach w Polsce.
Popatrzcie jak wyglądał turniej tańca breakdance w jednym z największych Centrów Handlowych na Śląsku. Chłopaki byli fantastyczni. Dostali znakomite nagrody.


KONCERTOWE LATO 2005
Rozpoczynam koncert w Łebie. Tak było przez całe lato. Obejrzało nas ponad milion widzów. Byliśmy w górach, nad morzem i Mazurach. To była fantastyczna przygoda.
Publiczność w Dziwnowie zamarła. W tym ogniu można było zniknąć. Było wielu chętnych. Dla tych, którzy się odważyli były nagrody. Między innymi moja płyta
"Pan Yapa i hitowa załoga"
Tak żegnaliśmy się się w Krynicy. Do zobaczenia za rok.?

fot: Krzysztof Jankowski www.interia.pl



KONCERTOWE LATO
Od 25 czerwca do 28 sierpnia, a więc przez całe wakacje, będę występował w cyklu imprez plenerowych, po wspólnym tytułem "Koncertowe lato - muzyka najlepsza pod słońcem".
Cała trasa będzie przebiegać pod nadzorem programowym radia RMF FM. Patronat medialny i relację z koncertów będzie realizowała telewizja POLSAT. Będziemy
w górach, nad morzem i Mazurach /dokładny przebieg trasy koncertowej znajdziecie pod klawiszem KONCERTY/. Zapowiada się bardzo wesoło. Zapraszam was bardzo serdecznie. Będzie okazja porozmawiać nie tylko wirtualnie...



PAN YAPA I HITOWA ZAŁOGA
To tytuł mojej najnowszej płyty, którą przygotowałem na nadchodzące wakacje. Znajdą się na niej najbardziej lubiane i popularne piosenki z poprzednich płyt. Wszystko w nowej szacie graficznej i w zaskakującej formie. Będziecie, więc mogli posłuchać na jednej płycie śpiewające dzieci wybitnych aktorów i dzieci rodziny Pospieszalskich. Mogę wam zagwarantować, że jest to mieszanka wybuchowa. Płytę można obejrzeć pod klawiszem "PŁYTY".
Kupić ją będzie można podczas moich koncertów /wtedy z autografem/ i w sklepach muzycznych. Warto posłuchać!!!



SERIAL, SERIAL
W serialu "Na dobre i na złe" trwa finisz przed wakacjami. Kręcimy odcinki, które pojawią się
w TVP II we wrześniu i październiku. Wszyscy już żyją urlopami. W Leśnej Górze miło, ale na plaży przyjemniej. A więc do zobaczenia z panem Pliszką
po wakacjach...



PRZEBUDZENIE
Miałem zapaść w sen zimowy. Dużo jeść i pisać. Grać w serialu "Na dobre i na złe". Biegać z psem po Lesie Kabackim. Aż tu nagle potworne przebudzenie. Ziemia pokazała nam gdzie jest nasze miejsce w szeregu świata. Dopiero mordercze Tsunami przypomniało nam trochę zapomniane słowo "SOLIDARNOŚC". Świat ruszył z pomocą. Każdy dawał jak mógł i ile mógł. Ja najpierw zagrałem w Orkiestrze Świątecznej Pomocy, gdzie cześć zebranych pieniędzy Jurek przeznaczył dla ofiar tej tragedii. /GDYNIA - GDAŃSK/.
Ale chciałem mieć też swoją małą "solidarność". Wziąłem puszkę PCK i ruszyłem ze swoją córką Marysią po Centrum Handlowym - Galeria Mokotów. Przez chwilę poczuliśmy się mieszkańcami tej ziemi. SĄSIADAMI!
PS. A więc do wiosny. Daj Boże w zupełnej ciszy.



BOŻE NARODZENIE.
Dzisiaj była najdłuższa noc. Za dwa dni "Boże narodzenie". Chciałbym z tej okazji życzyć
Wam wszelkiej cudowności, radości, i wielkiej miłości. Niech się Wam wszystko spełni, o czym marzycie. Niech nie omija Was szczęście i nadzieja. No i fantastycznego Nowego Roku 2005r! Musi być lepszy niż poprzedni, bo tak jest zawsze, gdy bardzo wierzymy...
Yapa.

Ps. Zapadam w sen zimowy. A we śnie dużo się pisze. Trochę gra. I bardzo czeka na tą najkrótszą noc. A zatem do wiosny... Hej!



Lato przeszło jak jeden dzień...

Lipiec, który miał być moją słoneczną trasą koncertową po Bałtyckim wybrzeżu, okazał się jesiennym spacerem po plaży. Deszcz, wiatr i temperatura w granicach dwunastu stopni skutecznie wypłoszyła widzów z nadmorskich amfiteatrów. Chociaż zdarzały się bardzo miłe spotkania. /Ustronie Morskie/. Ale bez względu na pogodę, przez czerwiec, lipiec i połowę sierpnia, spotykaliśmy się w programie "Lato bez granic" w TVP II. Było bardzo wesoło. Dostałem masę listów E-mail i telefonów. Niektóre bardzo zabawne. Te opowieści, których nie zdążyłem zaprezentować na antenie, mam zapisane w komputerze i w przy najbliższej okazji - opowiem. Były to naprawdę "Wakacyjne odloty" !!! Teraz przede mną masę pracy telewizyjno filmowej. Od dwóch tygodni trwają zdjęcia do nowych odcinków w serialu "Na dobre i na złe". Kończę też te odcinki, których realizację przerwaliśmy na czas wakacji. Będę oczywiście kontynuował rolę Konstantego Pliszki, ale w nowym wcieleniu. Nie mogę zdradzić, co się zdarzy, ale zamieszczam kilka fotosów z planu filmowego, jako przedsmak tego, co zobaczycie jesienią na ekranach telewizorów. Czekam jak zwykle na wasze elektroniczne listy i jesiennie pozdrawiam.
Ya...



"Lato bez granic"

Od 14 czerwca, w każdy poniedziałek, będziecie mogli oglądać mnie "na żywo" w II programie TVP. Od tego dnia rozpoczyna się codzienny wakacyjny program dwójki "Lato bez granic" W ramach tej letniej audycji będę miał swój program Pt. "Wakacyjne odloty - Pana Yapy".
W programie tym będę wybierał wasze najśmieszniejsze wakacyjne przygody i opowiadał je na antenie. Będziecie mogli do mnie dzwonić, pisać listy pocztowe i E-mail. Dla najzabawniejszych historii Redakcja II programu TVP przewidziała mnóstwo atrakcyjnych nagród. Zaczynam 14 czerwca ok. godz. 9:45.!!!
Do zobaczenia. Czekam na listy i telefony...


"Na dobre i na złe"

Rozpocząłem zdjęcia w serialu "Na dobre i na złe". Gram sympatycznego taksówkarza Konstantego Pliszkę. Mam na dzieję, że będzie to sympatyczna postać, którą polubicie. Pliszka po przebytej ciężkiej chorobie staje się wybitnym znawcą zagadnień medycznych. Często rozpoznaje choroby i zaleca lekarzom sposób leczenia. Jest w tej swojej pasji zabawny i traktowany przez personel medyczny "Leśnej góry" z przymrużeniem oka. Wszędzie go pełno i zawsze ma na wszystko dobra radę. Kolejne odcinki z Konstantym Pliszką już po wakacjach.


Z okazji Dnia Dziecka w galerii Art. NEW media w Warszawie ul. Krakowskie Przedmieście 41 odbył się wernisaż prac dzieci znanych osób ze świata kultury, polityki i biznesu. "Świat w oczach dziecka". W trakcie wernisażu została przeprowadzona aukcja wybranych prac, z której całkowity dochód zasilił budżet Domu Samotnej Matki z Dzieckiem "Promień Nadziei" w Warszawie.
Akcję tę poprowadziliśmy razem z Zygmuntem Chajzerem. Wśród licytujących było wiele znakomitości. Atmosfera była bardzo gorąca. Ceny obrazów osiągały zawrotne ceny. Jedna z prac została sprzedana za tysiąc siedemset złotych!!!
Zamieszczone zdjęcia tylko w niewielkim stopniu oddają atmosferę panującą w galerii. Wszyscy jednomyślnie uznali, że była to znakomita impreza i na pewno powtórzymy ją w przyszłym roku.
W dniu 1 czerwca 2004 podczas X Sesji Dzieci i Młodzieży wystawa została zaprezentowana w Gmachu Sejmu RP ul. Wiejska 4/6/8.
Właśnie dzisiaj dowiedziałem się, że dzieci z Domu Samotnej Matki za pieniądze uzyskane z aukcji wyjechały na Mazury o otrzymały masę prezentów. Jestem bardzo szczęśliwy. Mogę powiedzieć tylko jedno.. Do zobaczenia za rok!



WIOSNA!!!
Zostawiam za sobą wszystko, co zimne, niemiłe, i niefartowne. Zaczęło się od złamanej nogi, a skończyło na zaginięciu naszej kotki "Aguti". Mieszka pewnie teraz gdzieś w kocim niebie i patrzy, co się u nas dzieje. A dzieje dużo i ciekawie.
Zapewne za sprawą "Aguti" mamy teraz w domu dwie małe kotki. Jedna mieszkała w opuszczonym "blaszaku" na terenie Hali Marymonckiej w Warszawie, a drugą przyprowadziła pod nasze okna jej kocia mama, wraz z rodzonym braciszkiem w mroźną styczniową noc /-24 C/ .
Mała kotka miała zmiażdżony ogon i nie było z nią najlepiej. Jako pierwsza wylądowała u weterynarza na operacji, a potem u nas, w pokoju mojej córki Marysi. /nawet nieźle wygląda z połową ogonka/.
Jej braciszek mieszkał jakiś czas ze swoją matką w pudle pod schodami naszego ogródka, a potem znalazł przemiłych właścicieli w Grójcu. Z racji swojego mieszkania /pod schodami/ został nazwany Harry, podobnie jak jego kumpel, który też mieszkał pod schodami - /Harry Potter./ Jego siostrzyczka mieszkająca u nas została nazwana "Sówką", /dlaczego widać na zdjęciu/, a jej przyjaciółka z Hali Marymonckiej, po wyleczeniu kociego kataru - "Czuku". /Popatrzcie na koszyk!!!/
Co myśli o kotkach mój pies Lambert, też chyba najlepiej widać na zdjęciu?!
U mnie sporo się ostatnio działo. Zagrałem w serialu "Na dobre i na złe" i już chyba zostanę na tam stałe, w roli sympatycznego taksówkarza - Konstantego Pliszki. Pierwszy odcinek ze mną w tej roli /nr. 175/ najprawdopodobniej zostanie wyemitowany święta Wielkanocne. Wystąpiłem też w serialu "Rodzinka" - /straszny majster od sprzętu AGD/ - emisja niebawem. Do końca kwietnia ustalam trasę koncertów wiosenno letnich. /powiadomię was o terminach pod "klawiszem" koncerty./
Piszcie do mnie tak miło jak zawsze....
Wasz Yapa!


CHODZĘ!!!

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku 2004, życzę wam samych cudownych dni. Wielkich zwycięstw i małych porażek. Niech to będzie rok wesoły, tłuściutki, bogaty i czysty jak łza..

Pan Yapa...

Nareszcie!!!. Wczoraj zdjęto mi gips. Teraz rehabilitacja i do pracy. Będę mógł rozpocząć realizację nowych projektów, zagrać przesunięte koncerty, pojechać tam gdzie mnie jeszcze nie było etc. Każdy, komu kiedyś w życiu zdjęto gips, wie, jakie to uczucie. Zresztą popatrzcie no to zdjęcie. Tak to ja... "YAPA MATRIX - TRANSFORMACJA.
Do zobaczenie na szlaku..



Minął tydzień i niewiele zmieniło się w tym moim "złamanym" życiu. Chciałem wam pokazać swój śnieżno biały gips na zdjęciu, ale zmieniłem zdanie. Już niedługo będę pomykał o kulach w każdą niedzielę.., ale o szczegółach następnym razem. Na razie pozowałem swojej żonie do jej niezwykłych "pluszaków", które możecie obejrzeć w Art Shop "IMPRESJA" w Piasecznie. Każdy wykonany jest ręcznie i jest niepowtarzalny. Jak widzicie dobry humor i optymizm mnie nie opuszcza. Na koniec jeszcze wiadomość z ostatniej chwili. Rusza właśnie moja KSIĘGA GOŚCI. Chciałbym Was poznać i miło pogawędzić.
Czekam i do zobaczenia...



No i stało się. Zamiast wędrować po Polsce, nagrywać, spotykać się z wami, siedzę od trzech tygodni w domu z gipsem na całej lewej nodze. No cóż jak pech to pech. Wielbłąd był młody i narowisty, a ja potraktowałem go jak kanapę. Spotkanie z ziemią, a w zasadzie z pustynią było brutalne. Teraz muszę przez siedem tygodni skupić się na sobie i swojej zrastającej się kości. Ma to, jak wszystko na tym świecie, swoje złe i dobre strony. Siedzę przy komputerze i dużo piszę. Efekty tego już niedługo zobaczycie na małym ekranie. Zobaczycie też coś.. Ale o tym następnym razem. Zawsze jest tak, że jedno zdarzenie uruchamia drugie. Pan Bóg działa poprzez ludzi. Jak zobaczycie gdzieś na drodze ten samochód to znaczy, że się "zrosłem". Te zwierzęta na dole strony są przez cały czas ze mną. To fantastyczne tak je przez cały dzień obserwować. Kończę, bo noga mi drętwieje. Następnym razem, może będzie już sporo dobrych aktualności...



Witka! Witeczka!!

Jeszcze trwają wakacje. Mam masę koncertów i przemierzam Polskę wzdłuż i wszerz najpiękniejszym samochodem świata VOLVO 240-COMBI. (jak zobaczycie taki samochód gdzieś na trasie to pomachajcie).
[...] Na szczęście zdążyłem wystartować ze stroną internetową.(!) Mam mnóstwo pomysłów. Zaraz po wakacjach ruszy wirtualny komiks [KRIDET]. Będziecie mogli być jego współtwórcami. Dla najlepszych pomysłów i ich autorów przewidziałem wspaniałe nagrody. Jaki będzie ten komiks i o czym to na razie tajemnica - dowiecie się o tym już we wrześniu. Będziemy też mieć "tylko naszą" audycję radiową... Wszystko będzie zależało od was. Czekam na wasze listy i propozycje.

W moim domu pojawiły się nowe zwierzęta: Pies Lambert i kotka Aguti. Na razie chciałem pokazać wam tylko ich zdjęcia. O tym jacy są zwariowani napiszę wam jak tylko wrócę na dłużej do domu...